Zwierzęta ssące cz. 2

Zając źle na tym wyszedł, że natura pragnęła go uczynić latawcem. Cztery równo długie nogi uniemożebniały by mu zgięcie się ciała. Przednie więc pozostały krótkimi; dla tego to zając musi wprzód usiąść na wielkich, tylnych nogach, zanim stanie na przednich. Dopiero, gdy w bieg się puszcza, wydłuża tylne haki, i oto ze zdziwieniem widzimy, jakiego długonoga mieliśmy przed sobą! Długie uszy i krótki ogon czynią go wreszcie wielce pociesznym; nie zmienią tego wrażenia wielkie oczy i nos ciągle wietrzący.

U kangurów spostrzegamy większą jeszcze przewagę nóg tylnych i w ogóle tylnej części ciała. Zwierzę skacze jedynie na tylnych nogach, podpierając je silnym ogonem, Część przednia wznosi się pochyło w powietrzu, jak u ptaka. Warunkom poziomego, na czterech nogach jednostajnie nad ziemię unoszącego się tułowiu, nie odpowiada ich kształt zupełnie.

Nie możemy tu przejść wszystkich rodzajów zwierząt; kilka tylko najbardziej znajomych wspomnimy jeszcze. Wielkie gruboskórce są prawie bez wyjątku niezgrabne; masą jednak ciała – toż samo straszliwością i siłą mogą wywierać wrażenie estetyczne. Czytajmy wizerunek Eehemotha w księdze Hioba. Słoń ze swą przedziwną trąbą, ludzkimi ruchami nóg tylnych itd. wyróżnia się między nimi roztropnością, uczonością i łagodnością. Obrzydliwy koń rzeczny podobny jest do przyciosanego z tyłu wieloryba na krótkich słupkach. U nosorożca też same nieprawidłowości, głowa i szyja niżej położone, aniżeli sam tułów.

Źle uczłonkowaną, podobną do ryby z wielkiej głowy i sztywnego karku, leżących w prostej albo ku ziemi pochylonej linii, jest również Świnia. Przygniecione ku ziemi trzymanie głowy, bogate rozwinięcie narzędzi żywienia i grubość tychże, zbliżyły ją do zwierząt niższych. Również nie odpowiada warunkom postawy zwierzęcej, pochylone zgięcie całego grzbietu w chwili rycia. Oczy są małe, zwykle mętne, bez wyrazu. Całe zwierzę budową zdaje się być przeznaczonym do plądrowania po ziemi. Pysk, głowa i szyja miewają czasem postać pługa. Głos świni jest wstrętnie brzydkim. Tułów spoczywa silnie na czterech nogach. Głowa, szyja i piersi częstokróć tyle zajmują ciała, co inne części razem; u dzika nawet przeważają, w skutek czego zwierzę nabiera postawy dumnej, w górę wzniesionej. Tym właśnie przymiotem, jako też objętością, siłą, odwagą i sposobem toczenia walki, sprawia on wrażenie częstokroć wzniosłe.

Jak potem rzuca się na ofiarę, jak w szale wściekłości wyrywa drzew korzenie i buja po lesie strasząc kłów zgrzytem, niech ciekawy zapyta Homera, jeżeli sam nie doznał podobnych wrażeń.

Prawidłowym ukształtowaniem i pięknością wyróżniają się pośród innych zwierząt owce, kozy, jelenie i antylopy. Szyja wznosi się po nad tułów, tworzący linię poziomą, falującą. Głowa oddziela się znów od szyi, klocowato zaostrzona. Oczy wielkie, jasne, pełne wyrazu. Pysk niema cechy żarłoczności. Ciało wzniesione wysoko na czterech jednakich nogach, które są czasem tak wielkie, że w porównaniu z tułowiem wydają się zbyt cienkimi. U wielu z tych zwierząt obie płci a przynajmniej samiec, zaopatrzone są w rogi.

Owca bywa często komiczną z powodu swego wełnistego pokrycia, które osłania wszystkie jej kształty, tak, że nogi wyzierają zeń, jak malutkie kołki. Monotonne, płaczliwe beczenie i uporczywy charakter czynią owcę stworzeniem nieprzyjemnym. Wspaniałym za o jest baran o krętych rogach, gdy podrażniony wyprostuje się hardo i dumnie.

Koza ma kształty chudsze, wątlejsze. Antylopy bywają zwykle bardzo powabne, częściowo jednak przypominają ociężałe bydlęta, u których znajdujemy kształty niezgrabne, grzbiety pogarbione itd.

Jasno widzimy tu wybitne różnice wytwarzające się w skutek rozmaitego ułożenia stosunku głowy do szyi. Porównajmy renifera i łosia ze sarną i jeleniem, dam wszystko w jednej linii, tu bujna odmiana form. Łoś jest niekształtnym z powodu długich, do brodzenia uzdolnionych nóg, przy czym tułów i szyja są za krótkie.

Prosta szyja właściwą jest wołowi, zaopatrzonemu wydłużonym, zbitym tułowiem, stojącemu na silnych króciutkich nogach, który pięknością kształtu nie dorównuje wielu niższym gatunkom, z powodu właśnie szyi prosto wyrastającej z ciała; przewyższa jednak tamte wyrazem siły i upornej energii. Byk jest zwierzęciem wspaniałym. Szczególniej potężny rozwój piersi i szyi trochę w górę wygiętej, dodaje siły jego postaci, natomiast pochyłe trzymanie głowy czyni go ponurym. Szlachetny byk powinien ją trzymać nad linią grzbietu. W chwilach, kiedy widocznie rozgniewany chmurnie spogląda, głucho mrucząc lub dziko wyjąc, bywa straszliwym.

Szczególniej uderzającym jest wydłużenie szyi i głowy u dzikiego bawołu, który pomarszczoną i z rzadka tylko włosem pokrytą skórą przypomina nosorożca, konia morskiego itd. Silny rozwój przedniej części ustroju tj. piersi i barków wzmaga się u posępnego żubra a rozrasta u amerykańskiego bizona w potworny garb,, nastrzępiony włosieniem. Głowa oddziela się odeń wtedy pod kątem prostym.