Zwierzęta bezkręgowe, płazy i ptaki cz. 4

Ustrój więc ptaka składa się z głowy, szyi, tułowiu, ogona i narzędzi ruchu. Czaszka jest wydrążoną, jak u zwierząt, ale dziób niema jeszcze cechy ustrojowej. Dziób, czoło i ciemię ułożone są pochyło; głowa zaś od szyi oddziela się pod kątem, toż samo szyja od tułowiu. Na bokach głowy mieszczą się oczy, stosunkowo dość wielkie; dla tego ptak oglądając się, obracać musi głowę, co komiczny wytwarza widok. Są one wyrazem ruchliwego, bogatego życia duszy. Narzędzia powonienia osadzone są na dzióbie, zastępującym zęby. Uszy nie mają wyraźnego kształtu, z wyjątkiem kilku ptaków, u których są naznaczone drobnymi pióropuszami. Tułów niema, żadnych członków. Wszystko w nim zdaje się być piersią. Miękka, strzępiasta szata, bujne pióra na skrzydłach i ogonie, świecą wielkim bogactwem barw najjaskrawszych, jak niebieska, żółta, czerwona itd. Ubarwienie zależy wiele od miejscowości, w której ptak żyje. Zielona lub szara papuga, ma barwę liścia lub kory drzewnej, orzeł barwę skały, pardwa białą itd. Głos ptaka odzywa się z pełną swobodą. Śpiew ptaków żyjących na poły we wodzie, na poły w powietrzu , jest raczej zgrzytem, niż , śpiewem. Również wyłącznie w powietrzu żyjące np. jaskółki, mają głos niezbyt melodyjny. Szybki lot przeszkadza śpiewowi. Biegtisy mają głos podobny do głosu zwierząt. Jeżeli jednak ziemia i powietrze są naprzemian siedzibą ptaka, śpiew jego bywa najpowabniejszym; tu należą znani nam śpiewacy, którzy swą piosnką wesołą niebiosa i ziemię ożywiają. Skowronek uwisł w błękitach, słowik roztkliwia się w krzewach, drozd świszczę w zielonym lesie.

Po rybach i płazach, u ptaka spotykamy dopiero znowu to życie czynne i ruchliwe, jakie widzieliśmy u wyżej rozwiniętych owadów. Niema tu ani ociężałości ryby, która z wyjątkiem płetw i głowy jest nieruchomą, ani podobnegoż lenistwa płazów, które godzinami spoczywają na jednym miejscu, póki nie rzucą się w pewnym kierunku; u ptaka przemienia się wszystko w życie, uwagę, spostrzeganie. Gdzie tego niema, ptak wydaje się nienaturalnym, nie wyraża właściwego charakteru swej istoty; to czyni go brzydkim lub komicznym.

Ptak żyje w powietrzu. Zadaniem jego  latać. Ptaki niezdolne do lotu, mogą być najwyżej rozwiniętymi, lecz mimo to nie odpowiadają warunkom istoty ptaka. Nie są pięknymi. Przypomnijmy sobie bezlotka albo strusia; pierwszy jest na pół rybą, drugi na pół zwierzęciem ssącym.

Wobec rozlicznych odmian w ustroju ptasim chodzi o to, ażeby poznać, na czym właściwie polega istota ptaka, jaki żywioł jest właściwym jego miejscem pobytu ? Ptaki napowietrzne jak np. jaskółki, zdają się nóg prawie nie mieć; piękne są w szumnym polocie, a jakby ułomne na ziemi. Kuraki są przede wszystkim uzdolnione do biegu, ociężałe zaś w locie z powodu krótkości skrzydeł a objętości tylnej połowy ciała. Kury zatem, pawie, bażanty, należy podziwiać na ziemi. Ptaki wodne natomiast, prawdziwe pływaki, utykają chodząc po stałym lądzie, z powodu budowy nóg, uzdolnionych raczej do żeglowania i steru, i dla tego umieszczonych bardziej na tyle ciała, co utrudnia i zniedołężnia chód ptaka. I lot ich jest przymusowym, choć wcale szybkim. Ptaki błotne są bardzo komiczne. Mają bowiem nogi przeznaczone do brodzenia, a zatem bardzo długie, zaczem znów idzie zbyteczna długość dzioba i szyi. Inaczej nie dosiągnęłyby dziobem wodnego gruntu, który im dostarcza żywności. Toż samo powiedzieć należy o ptakach wodnych szukających również pożywienia na dnie wody i zmuszonych zanurzać w niej głowę. Tylko piękne zgięcie szyi w kształcie S może wtedy brak innych stosunków osłonić i nawet pewien wdzięk nadać ptakowi. Wszystkie dalej rodzaje, których ciało spoczywa na nogach poziomo np. mewy, nie odpowiadają naszym wymaganiom estetycznym. Żądamy bowiem, ażeby ptaki dla wyraźnego odróżnienia od zwierząt niższych i bezpośrednio wyższych tj. ssących, trzymały się zawsze ukośnie do ziemi. Jeżeli zaś ciało wznosi się prostopadle, jak u sowy albo bezlotka, powstaje wtedy porównanie komiczne.

Z mnóstwa rodzajów ptaków niektóre tu wymienimy. Przede wszystkim drobniuchny kolibryk. Prawdziwe to dziecię słońca i kwiatów przypomina owady drobnym kształtem i brzękliwym polotem – promień słońca, kwiatek pchnięty w powietrze! Łączy w sobie najpiękniejsze barwy: złoto, szmaragd, rubiny, heban, błękit niebios i połysk diamentu.

Ptakiem zielonym, jak liście, albo szarym, jak pnie drzewne, po których pląsa, jest papuga; żaczek ten figlarny, z okrągłą głową, okrągłym dziobem, okrągłym ruchem, lata i łazi po drzewach, łącząc w sobie dwoiste przymioty, bez miary komiczny, popierając swe ruchy dziobem, przez co tworzy się sprzeczność: narzędzie żywienia użyte za narzędzie ruchu. Paple nieustannie; świszczę i naśladuje glosy zwierząt i ludzi. Stworzona na pokojową towarzyszkę, wygłasza wyuczone zdania, pozwala się głaskać i skubać. Częstokroć wydaje się bardzo roztropną, według Brehma jest nią nawet. Pokrewne jej ptaki (np. ara), mają barwę jaskrawszą, ale nie dają się do niczego użyć; liberya piękna, zachowanie się i mowa nieznośne.

Przychodzimy do ptaków o grubym dzióbie. Trudno im dowierzać; nie mogą mieć szlachetnej natury, mając za wielkie to narzędzie, którym najbardziej się zwykle szkodzi. Przypominamy nasze kruki i wrony, niezgrabne te włóczęgi o ciężkim- dzióbie, któremu poświęcono głowę i szyję.