Piękno, prawda i dobro cz. 15

W słonecznej zatem południowej Francji, w tej ziemi, na którą duch Grecji wiał od Massylii i w stulecia po Chrystusie dawał się jeszcze uczuwać, u Prowensalów obudziło się najpierw życie nowe, hołdujące znowu wrażeniom pięknego świata zmysłów i duchowi swobody. W rzezi Albigensów stłumił je wprawdzie kościół, ale nie zginie pamięć, że tu, pod tern niebem wśpiewali trubadurowie w duszę świata nową melodię życia, naśladowani wkrótce przez różnorodnych śpiewaków rycerskiego rzemiosła i rycerskiej pieśni. Potęgują dalej nowego ducha styl gotycki i wzrost handlowych miast morskich. Nareszcie budzą się Włochy, Dante i Petrarka wschodzi. Tak to pierwiastek estetyczny odżywa obok etycznego. Do harmonijnego jednak rozwinięcia wszechstronnej działalności, potrzeba było jeszcze obudzenia trzeciej siły. Jałowy zmysł filozoficzny wieku należało czymś zapłodnić. Przedziwna zmiana! Ożywiają klasycznego, chrystianizmem obalonego ducha starożytności i zawierają z nim przymierze. Filozofia pogańska uciera się za nową erę; popęd estetyczny zmężniawszy zrzuca energicznie jarzmo kościoła; oboje podają sobie dłonie w celu zgniecenia przewagi etycznego pierwiastku.

Comments

  1. By Reklama